Przez lata wpajano nam, że najbardziej szkodliwa jest sól, zaś cukier sprawia, że mamy więcej siły i energii. Dziś wiemy już jak jest naprawdę. Jak głoszą naukowcy cukier szkodzi naszemu zdrowiu i prowadzi do wielu chorób. Jednakże jak pokazują najnowsze badania, to jednak nie cukier jest największym winowajcom, ale jak się okazuje syrop glukozowo- fruktozowy (HFCS).

Jak uważa Bryan Hubbard znacznie bardziej niszczy on nasze zdrowie i zapewnia przedwczesną śmierć.

Wiadomo, że cukier jest niezdrowy i niszczy nasz organizm, jednak jak pokazują najnowsze badania naukowe, można podzielić go na taki, który szkodzi nam w małym stopniu oraz ten najbardziej niebezpieczny dla zdrowia. HFCS występuje niemalże w każdym produkcie przetworzonym. Co ciekawe, jego zwolennicy twierdzą, że jest absolutnie bezpieczny i naturalny. Jednak większość naukowców i komentatorów z tą opinią się nie zgadza.

Będzie dla nas jak najlepiej, jeśli wyeliminujemy ze swojej diety HFCS, czyli wysoko-fruktozowany syrop kukurydziany. Niestety, występuje on niemal w każdego rodzaju przetworzonej żywności i napojach. To nic innego jak oczyszczony i zagęszczony wodny roztwór cukrów prostych (glukozy i fruktozy), innymi słowy słodzik. Najnowsze badania donoszą, iż jest o wiele bardziej śmiercionośny niż zwykły cukier.

Wiodący specjalista w tej kwestii – Wayne Potts – z Uniwersytetu Utah twierdzi, iż badania te w sposób najwiarygodniejszy potwierdzają, iż istnieje różnica pomiędzy syropem glukozowo-fruktozowym a cukrem stołowym.

Cukier w różnej postaci

Cukier należy do węglowodanów, który występuje w naturalnych produktach oraz jest dodawany do produktów przetworzonych. Cukry proste są zbudowane z jednej bądź dwóch cząsteczek – monosacharydy lub disacharydy. Do monosacharyd należy glukoza i fruktoza a sacharoza to disacharyd zawierający obydwa z tych cukrów.

Glukoza – Spożywane przez nas węglowodany, np. produkty zbożowe, dzięki enzymom trawiennym są rozkładane na cukry proste, m.in. glukozę. To ona dostarcza zastrzyk energii naszym komórkom. Insulina, wytwarzana przez trzustkę pozwala jej dostać się do wnętrza komórki. W wątrobie lub mięśniach gromadzi się jej nadmiar. zostaje zmagazynowany. Zbyt duża ilość glukozy we krwi, może spowodować cukrzycę typu 2.

Fruktoza – Znajduje się w owocach i warzywach. Często dodawana do napojów o smaku owocowym i napojów gazowanych. Duże ilości tego cukru prowadzą do gromadzenia się tkanki tłuszczowej, ponieważ fruktoza jest metabolizowana tylko przez wątrobę. Dlatego też jest znacznie bardziej tucząca w odróżnieniu od glukoza.

Sacharoza – Uzyskiwana z trzciny cukrowej lub buraka cukrowego. Znajduje się także w wielu innych warzywach i owocach. Często występuje pod nazwą „cukru stołowego”. otrzymywana jest z trzciny cukrowej lub buraka cukrowego. Po spożyciu dzieli się na fruktozę i glukozę.

Zamienniki cukru – Sztuczne słodziki tak samo jak zamienniki cukru zmniejszają spożycie sacharozy. Można je znaleźć w czterech postaciach:

  • sztuczne słodziki (np. aspartam sprzedawany pod nazwą handlową NutraSweet),
  • alkohole cukrowe (laktitol, sorbitol, ksylitol),
  • słodziki nowej generacji: (stewia, trehaloza)
  • słodziki naturalne (nektar z agawy, cukier daktylowy, miód, syrop klonowy).

Cukier w różnych postaciach

Różnica pomiędzy zwykłym cukrem a syropem glukozowo-fruktozowym

Spożywając często i w większej ilości HFCS gwarantujesz sobie szybszą śmierć. Zawdzięczyć to możemy cząsteczkom, które są zawarte w cukrze.

Wydawać by się mogło, że niewiele różni się ilość fruktozy i glukozy w HFCS, od tej, która występuje w zwykłym cukrze. Jednakże istnieje drobna różnica, która ma jednak znaczący wpływ na zdrowie naszego organizmu. Dokładniej mówiąc, w syropie glukozowo-fruktozowym znajdują się cząsteczki zwane monosacharydami, które połączone są w cukrze stołowym (w disacharydy).

W syropie glukozowo- fruktozowym cząsteczki fruktozy funkcjonują odrębnie i bardzo szybko są wyłapywane i wykorzystywane przez nasz organizm. Natomiast w sacharozie te same cząsteczki pokonują dodatkowy etap metabolizmu człowieka przed tym, jak ciało z nich skorzysta i je przyswoi.

Doświadczenie Pottsa obrazuje szkodliwość HFCS jeszcze precyzyjniej. Eksperyment został przeprowadzony na myszach. Jedna grupa otrzymywała zdrową żywność i mieszankę fruktozowych i glukozowych monosacharydów, druga grupa zaś otrzymywała do tej samej diety sacharozę. Wniosek był oczywisty. Dwa razy więcej myszy w grupie monosacharydów wymarło, a ich potomstwo także nie należało do licznego (o 26% mniej osobników). Badanie pozwoliło odkryć nowe stwierdzenie dotyczące wpływu cukru w diecie na gorsze działanie układu rozrodczego.



Jak powstaje syrop glukozowo-fruktozowy?

Większość słodzików jest wytwarzana na bazie cukru z trzciny cukrowej i buraka cukrowego. Jeżeli chodzi o syrop glukozowo-fruktozowy, stanowi on  pochodną krochmalu kukurydzianego i jest efektem końcowym w procesie przetwarzania żywności.

Jak podaje literatura, w 1957 r. wykryto enzym, który przetwarza znajdującą się w syropie kukurydzianym glukozę we fruktozę. Badania sprecyzowano dokładniej w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Co w rezultacie doprowadziło do otrzymania syropu, w którym fruktoza stanowi 90%. Jest on połączony z nieprzetworzonym syropem glukozowym, co w efekcie daje preparat zawierający 42% lub 55% fruktozy.

W ten sposób rozpoczęła się masowa produkcja syropu glukozowo-fruktozowego. Około 50 zakładów przetwórstwa żywności na świecie produkuje HFCS.  W Stanach Zjednoczonych znajduje się ich osiem, trzy w Wielkiej Brytanii, natomiast w Polsce jest jeden taki zakład. Część z tych zakładów do produkcji HFCS ciągle jeszcze stosuje sodę kaustyczną, czyli wodorotlenek sodu. Jest to dość przestarzała metoda, dlatego niektóre zakłady korzystają z bezpieczniejszej technologii.

Produkowane są tam również inne składniki jak np. kwasek cytrynowy. Jak się okazuje soda kaustyczna lub inaczej żrąca, nosi nazwę „mercury-grade”, lub „rayon-grade”. Wiąże się to z obecnością rtęci podczas niektórych etapów procesu produkcyjnego. Co ciekawe, zakłady nieustannie donoszą, że część rtęci w tajemniczy sposób tak po prostu znika. W każdym z czterech zakładów znajdujących się w Stanach Zjednoczonych, w przeciągu zaledwie roku, w niewytłumaczalny sposób ubyło aż siedem ton rtęci.

Jak się okazuje firmy te, zwane również „Trucicielskimi Zakładami” ponoszą odpowiedzialność za jedną trzecią wszystkich emisji rtęci do powietrza, a także za połowę wszystkich emisji rtęci do wody na terenie Wielkiej Brytanii. Jednakże, pomimo tego, uwalnianie rtęci do środowiska stanowi zaledwie ułamek całkowitego pozbycia się rtęci.

Wszystkie zakłady, które stosują w produkcji rtęć, poinformowały o tym, że aż osiem ton zostało wyemitowane do powietrza i do zasobów wodnych.

Syrop glukozowo-fruktozowy winowajcą epidemii cukrzycy?

Olbrzymi wzrost zachorowań na cukrzycę i otyłość pojawił się w połowie lat 70-tych. W tym samym czasie wysoko-fruktozowy syrop kukurydziany zastąpił sacharozę. Według naukowców z Uniwersytetu w Princetown, po spożyciu HFCS w naszym ciele odkłada się o wiele więcej tłuszczu niż po spożyciu innych rodzajów cukru.

Bart Hoebel dążył do potwierdzenia tej tezy. Przeprowadzając eksperyment na szczurach, wspólnie z zespołem badaczy, odkrył, że gryzonie, którym dostarczano HFCS przybierały na wadze aż o 48% więcej, w porównaniu od tych, które nie spożywały HFCS. Co ciekawe, osobniki te, nie tylko powiększyły tkankę tłuszczową, ale zauważyć można było u nich typowe objawy otyłości, takie jak zwiększenie poziomu tłuszczów we krwi oraz nagromadzenie największej ilości tłuszczu w okolicy jamy brzusznej.

Syrop glukozowo-fruktozowy

Zaburzenia metabolizmu, spowodowane przez HFCS

Badanie na szczurach pokazało, że syrop glukozowo-fruktozowy zakłóca proces metaboliczny. Zaburzony proces produkcji insuliny to jeden z etapów, który prowadzi do cukrzycy typu 2, uznawaną za chorobę wynikającą z niezdrowego trybu życia. Jeszcze inną cechę u eksperymentalnych szczurów odkryli naukowcy z Uniwersytetu Kalifornia w Los Angeles (UCLA). Okazało się, gryzonie karmione HFCS nie tylko wykazały otyłość, ale też miały gorszą pamięć i słabsze zdolności w przyswajaniu nowej wiedzy.Badacze z UCLA twierdzą, że może to mieć związek z hamowaniem insuliny.

Jeszcze inne domysły przedstawia Inspektor Sanitarny (EHO) reprezentujący amerykańską Agencję Żywności i Leków (US Food and Drug Administration). Według EHO dostrzega się prawdopodobieństwo, że HFCS może być skażony rtęcią, która zaburza nasze procesy neurologiczne.

Produkty, w których jest najwięcej rtęci

Dalsze badania na temat wykrycia rtęci w HFCS prowadziła Renee Dufault. Z dwudziestu próbek syropu glukozowo-fruktozowego, aż w dziewięciu z nich odnaleziono rtęć. Prawdopodobnie przedostała się ona tam podczas produkcji. Poziomy rtęci występowały w przedziale: 0,005 do 0,570 mcg/g w HFCS. Okazuje się, że przeciętny Amerykanin spożywa dziennie 50 g słodzika i mało który z nich jest świadomy, że dostarcza do swojego organizmu codziennie do 28,5 mcg.

Śmiało można stwierdzić, że w napojach gazowanych jest znacznie więcej rtęci, aniżeli w rybach. Przyjmując, że zwykła butelka Coca-Coli o pojemności 0,59 litra zawiera w około 17 łyżeczek HFCS, łatwo można to zrozumieć.

Zaniepokojeni tym zjawiskiem badacze, postanowili przyjrzeć się temu jeszcze dokładniej. Dr David Wallinga i naukowcy z Międzynarodowego Instytutu Polityki Rolnictwa i Handlu (IATP) – niezależnej grupy lobbingowej z siedzibą w Minneapolis, w stanie Minnesota, przeanalizowali przekąski słodzone oraz różnorodne napoje gazowane pod względem występowania rtęci.



Źródło: archive.unews.utah.edu