Jak często stołujesz się w restauracji McDonald’s? Jeżeli odwiedzasz ją przynajmniej raz w tygodniu – musisz zrezygnować z tego nawyku!

McDonald’s wykorzystuje niepokojące składniki do produkcji swoich frytek. Dietetycy ostrzegają, aby przestać je spożywać!

Ten fakt jest potwierdzony. Spożywając frytki ze znanej sieciówki, nie czujemy niezdrowych substancji.

W składzie frytek powinny znajdować się: ziemniaki, olej i sól. Jednak tym razem tak nie jest!

Wielka sieć podzieliła się listą na której znajduje się serwowana nam chemia.

Frytki z McDonalda posiadają aż 9 składników!

Poznaj je wszystkie! Jestem przekonana, że szybko zrezygnujesz z tego posiłku!

Ziemniaki – Dobrze, że w ogóle są!

Olej rzepakowy – Niestety, większość olei jest modyfikowana genetycznie.

Olej słonecznikowy – Podgrzany w wysokiej temperaturze jest źródłem stanów zapalnych skóry!

Naturalny smak frytek – aromat uzyskany ze źródła roślinnego, który zawiera glutaminian sodu.

To niestety nie koniec! Na liście znajdują się jeszcze:

Dekstroza – inaczej inny rodzaj cukru. Serio? Frytki i cukier? Aż odbiera mi apetyt!



Pirofosforan sodu, który jest zazwyczaj stosowany do utrzymania żółtej barwy frytek. Dietetycy alarmują, że jest niebezpieczny do spożycia.

Kwas cytrynowy, który działa jako środek konserwujący. Fu!

Dimetylopolisiloksan – sama nazwa przeraża! W sumie nigdy byś tego nie zjadł. Środek jest odpowiedzialny za antyspienianie. Stosuje się go do uszczelniania akwariów, usuwania pleśni i w odżywkach do włosów.

TBHQ to składnik na powiązany z ropą naftową, powodujący choroby skóry, astmę i zaburzenia hormonalne.

Robiąc frytki w domowym zaciszu, nigdy byś raczej nie dodał takich składników. McDonald’s przestaje już smakować…

Podziel się ze znajomymi tymi informacjami!