Czy leki takie jak Neosine, Pranosin, Groprinosin czy Eloprine zwalczają wirusy przeziębienia tak jak to sugerują reklamy? Jaka jest ich prawdziwa skuteczność? Co dokładnie wiemy o ich działaniu i czy właściwie warto je stosować?

Leki przeciwwirusowe a reklamy?

Wszystkie te wymienione leki oparte są na pranobeksie inozyny, czyli tak zwanej izoprynozynie. Od lat reklamy nieustannie przekonują, że zażywanie tych leków przynosi wiele korzyści czyli skraca czas trwania przeziębienia, wzmacnia odporność i zwalcza wirusy przeziębienia, co zresztą bardzo wyraźnie widać w TV i słychać w radiu.

Niestety leki oparte na izoprynozynie nie są tak skuteczne, jak przekonują producenci, a główny problem leży w tym, że zatrważająco często są stosowane niezgodnie z przeznaczeniem. Oczywiście, Neosine, Groprinosin i inne preparaty tego typu są lekami, więc muszą mieć udowodnione działanie. Pytanie tylko, czy tym udowodnionym działaniem jest właśnie zwalczanie wirusów, które wywołują przeziębienie?

Zajrzyjmy do wielkiej bazy leków ChPL czyli do charakterystyki produktu leczniczego w jakich przypadkach izoprynozyna powinna być stosowana :

  • Zakażenia skóry i błon śluzowych wywołane wirusami: Herpes simplex typu I lub typu II (opryszczka zwykła) oraz Herpes varicella-zoster (ospa wietrzna, półpasiec).
  • Inne zakażenia o etiologii wirusowej (np. podostre stwardniające zapalenie mózgu).
  • Wspomagająco u osób o obniżonej odporności, w przypadku nawracających zakażeń górnych dróg oddechowych.

Według badań naukowych skuteczność izoprynozyny w zapobieganiu, leczeniu i skracaniu czasu trwania przeziębienia jest bardzo mała. Na tyle mała, że NFZ nie refunduje tego leku, a warto dodać że refundowane są wyłącznie leki o potwierdzonej skuteczności.

Wskazania w reklamach przekazane są niezgodnie z prawdą, bo lek powinien być stosowany u osób o stwierdzonej obniżonej odporności, czyli nie u każdego pacjenta i jedynie w przypadku nawracających zakażeń górnych dróg oddechowych czyli nie w przypadku każdego przeziębienia.

Tymczasem w naszej opinii reklama niesie przekaz, że lek można stosować u każdego pacjenta i zawsze będzie on dobrym wyborem w zapobieganiu i zwalczaniu przeziębienia.

Jaka jest skuteczność leków na przeziębienie?

Jaka jest skuteczność leków na przeziębienie?

Dlaczego te substancje mają w ogóle status leku, skoro ich skuteczność w leczeniu przeziębienia i grypy jest wątpliwa? Izoprynozyna ma udowodnione działanie przeciwwirusowe ale in vitro czyli na szalkach w laboratorium, w ściśle kontrolowanych warunkach.

Jednak z dowodami na skuteczność in vivo czyli na żywym organizmie wyniki nie są już tak obiecujące , a przecież leki stosuje się jednak na żywych organizmach. Poza tym udowodniono, że ta substancja rzeczywiście podnosi liczbę limfocytów, ale to jeszcze nie oznacza, że skutecznie skraca czas trwania przeziębienia, łagodzi jego objawy, zapobiega jego powstaniu czy skutecznie zwalcza wirusy  przeziębienia.

Warto dodać, że Izoprynozyna nie jest substancją, którą odkryto niedawno, bo już w latach 80 prowadzono nad nią pierwsze badania, a kolejne badania potwierdziły te same wnioski. Otóż nie wykazano istotnej różnicy w częstotliwości zachorowań u pacjentów, którzy zażyli lek w porównaniu do placebo. Podobnie w przypadku czasu trwania infekcji oraz czasu po którym ustępowały objawy. Wyniki tych badań nie dają dowodów na to, że pranobeks inozyny działa skuteczniej niż placebo w leczeniu przeziębienia, jego zapobieganiu i skracaniu czasu jego trwania.

Zgłębiając temat izoprynozyny na pewno natkniecie się na badanie z 2016 roku, w którym to napisano, że różnica w czasie do momentu ustąpienia wszystkich objawów grypopodobnych między grupami leczonymi nie była statystycznie istotna, ale wykazała szybszą poprawę u pacjentów z grupą otrzymującą pranobeks inozyny w porównaniu z pacjentami z grupy placebo.

Oznacza to, że pranobeks inozyny w bardzo małym stopniu może wpływać na skrócenie czasu trwania przeziębienia. Z całą pewnością badanie to nie daje podstaw by sądzić, że  pranobeks inozyny jest bardzo skuteczną substancją w skracaniu czasu trwania przeziębienia i na tym właściwie to badanie  powinno się zakończyć.

Jednak naukowcy postanowili trochę te wyniki uratować i przeprowadzili dodatkowo analizę podgrup.

We wnioskach czytamy, że wyniki badań wskazują na bezpieczeństwo pranobeksu inozyny w leczeniu pacjentów z potwierdzonymi ostrymi wirusowymi zakażeniami układu oddechowego i potwierdzają skuteczność pranobeksu inozyny w porównaniu z placebo u zdrowych nie otyłych osób w wieku poniżej 50 lat z klinicznie zdiagnozowanymi chorobami grypopodobnymi.

Wszystko na pierwszy rzut oka wygląda obiecująco, tylko osoba bez solidnego warsztatu w czytaniu i analizie publikacji zauważy taki problem jakim jest fakt, że to badanie wzięło pod lupę różne podgrupy i okazało się, że lek jest skuteczny tylko w jednej z nich. Niestety, takie działanie to zwykłe naciąganie, bo analiza podgrup ma sens dopiero wtedy, gdy na całej grupie pacjentów zauważymy istotny statystycznie wpływ danego preparatu.




W innym przypadku jest to zwyczajne podciąganie wyników, które niekiedy może prowadzić do totalnie absurdalnych wniosków. To badanie było sponsorowane przez producenta jednego z leków opartych na izoprynozynie, więc jest większa szansa, że konflikt interesów mógł zaważyć na wynikach. Na szczęście wykonano rzetelne badanie kliniczne i niestety ono również nie wykazało skuteczności izoprynozyny w  leczeniu ostrych infekcji wirusowych dróg oddechowych.

Kiedy pomagają leki na przeziębienie i grypę?

Leki powinny być zalecane zgodnie z przeznaczeniem, czyli nie na zwykłe przeziębienie czy grypę tylko np. u osób, które mają stwierdzoną obniżoną odporność. A takiej decyzji nie powinno się wydawać na oko  tylko po uprzedniej konsultacji z lekarzem immunologiem. No i tutaj pojawia się problem, bo niestety nasza służba zdrowia jest totalnie niewydolna jeśli chodzi o konsultacje z lekarzami specjalistami. Warto dodać, że dorosła osoba przeziębia się statystycznie 3 razy w roku i to jeszcze nie świadczy o obniżonej odporności.

Jak w każdym zawodzie są lepsi i gorsi specjaliści i lekarzy to także dotyczy. Lekarze, ale także farmaceuci zalecają czasami te leki z bezsilności, bo wciąż panuje przekonanie, że nawet na lekkie przeziębienie trzeba łyknąć jakiś syrop czy jakąś tabletkę bo samo nie przejdzie. A kiedy pacjent dostanie jakieś tabletki, syropy, czuje się lepiej zaopiekowany przez lekarza niż jak wyjdzie z zaleceniem leżenia w łóżku i wygrzewania się.

Aby taki lek jak neosine czy groprinosin rzeczywiście miał szansę zadziałać musi być stosowany minimum 5 do nawet 14 dni w ściśle określonych dawkach uzależnionych m.in od masy dziecka. Krótszy czas stosowania nie przyniesie efektów. Tymczasem jest on stosowany wielokrotnie przez okres 3-4 dni i odstawiany jak tylko ustąpią objawy.

W związku z tym w tak krótkim czasie nie jest on w stanie zadziałać, więc nawet jeśli widzimy poprawę, czy zupełne ustąpienie objawów, oznacza to, że stan zdrowia chorego i tak by się poprawił nawet jeśli nie zastosowalibyśmy leku na izoprynozynie.

Po prostu zdecydowana większość przeziębień mija nawet bez zastosowania powszechnie dostępnych farmaceutyków. Natomiast jeśli mimo wszystko zamierzacie stosować leki na izoprynozynie to generalnie mają one bardzo dobry profil bezpieczeństwa i ich stosowanie rzadko wiąże się z poważnymi działaniami niepożądanymi, ale nie powinno się ich stosować u osób, które mają  stwierdzoną chorobę autoimmunologiczną, dnę moczanową, kamicę nerkową. Leki te mogą wpływać na wzrost stężenia kwasu moczowego w moczu i surowicy.

Zobacz również: Jak działają na nas leki po terminie?

Źródło: chpl.com.pl / cabdirect.org / ncbi.nlm.nih.gov