Co wiemy o Covid-19 w aspekcie płucnym, w aspekcie naszych doświadczeń pulmonologicznych?

Warto pamiętać że 81% chorych, choruje bezobjawowo, czyli nie ma objawów, lub choruje bardzo łagodnie, tzn. mają po prostu chorobę przeziębieniową. 14% to ludzie którzy chorują ciężko, a 5% wymaga intensywnej terapii. Umieralność jest stosunkowo wysoka i wynosi 1% i niestety jest ona aż 10 razy większa niż w przypadku grypy.

Czynniki ryzyka z grupy ponad 45 tys. chorych, których przebali lekarze pulmonolodzy. Przede wszystkim wiek +65, ten czynnik demograficzny jest kluczowy. Gorzej rokują również mężczyźni, jest to generalne zjawisko dla zapalenia płuc, mężczyźni są biologicznie bardziej ‚zużyci’ i w wielu społeczeństwach to oni częściej mężczyźni palą. Bardzo istotnym czynnikiem ryzyka jest nadciśnienie tętnicze (ponad 2,36 raza większe), czyli ponad dwukrotnie częściej chorują Ci co mają nadciśnienie. Nie jest niczym dziwnym że przewlekłe choroby układu oddechowego stają się też ważnym czynnikiem (2,46 raza) oraz choroby sercowo-naczyniowe (3,42 raza). Innymi generalnymi czynnikami ciężkiego przebiegu zakażeń układu oddechowego są jeszcze: cukrzyca i nikotynizm.

Dlaczego nadciśnienie (coś co bardzo dziwiło pulmonologów), które generalnie w innych zakażeniach układu oddechowego nie jest czynnikiem ryzyka. Nadciśnienie, które w przebiegu choćby infekcji grypowej, czy zakażenia pneumokokowego nie jest czynnikiem ryzyka.

Istnieje teoria, która wiąże cięższy przebieg zakażenia COVID-19 u osób z nadciśnieniem z występującymi na powierzchni wirusa kolcami (Spike Glycoprotein – białka kolcowe) . Te białka kolcowe służą wirusowi do tego żeby się przyczepił na powierzchni komórki do istniejących tam na powierzchni receptorów i mógł penetrować do wnętrza, by tam móc namnażać kopie wirusów. Płuco ze względu na występowanie tych receptorów, jest naturalnym narządem do ekspansji, ponieważ COVID dostaje się przede wszystkim drogą kropelkową i w związku z tym aspirowany dociera do pneumocytu, które zaopatrzone w receptory, które przyjmują właśnie białka kolcowe, które przyczepiają wirusa i następnie dostaje się on, za pomocą tego receptora do wnętrza komórki. Musimy pamiętać, że osoby które przyjmują inhibitory enzymu konwentującego, to osoby u których dochodzi o nadmiernej ekspresji tego receptora na komórkach, czyli takie osoby które przyjmują naturalne i powszechnie występujące leki na nadciśnienie mogą tych receptorów mieć na komórkach więcej. Więc nie samo nadciśnienie jest jako pierwotne zjawisko biologiczne, przyczyną cięższego przebiegu, ale istnieje hipoteza za to mogą odpowiadać leki i hiperekspresja receptora na komórkach docelowych.