Dla większości ludzi stały związek jest warunkiem szczęśliwego pożycia płciowego. Aby móc całkowicie zawierzyć i oddać się partnerowi, muszą mieć do niego zaufanie, potrzebują emocjonalnego ciepła i bezpieczeństwa. Ale nawet gdy oboje partnerzy bardzo dobrze się znają, to jednak właśnie w sferze seksu mają trudności z porozumieniem się i zrozumieniem swoich reakcji. Często zbyt wiele niewypowiedzianych życzeń i potrzeb związanych jest z życiem seksualnym.

Postrzeganie własnego ciała

Postrzeganie własnego ciała

Mężczyźni i kobiety pod wieloma względami różnie odbierają świat. Także na płaszczyźnie seksu nie zawsze mogą się zgadzać w swoich życzeniach i oczekiwaniach. Dlatego tym bardziej ważne jest, by otwarcie rozmawiać o swoich uczuciach i doznaniach, poszukiwać tego, co łączy, i mimo wszystko akceptować się wzajemnie.

Dla wielu mężczyzn penis jest nie tylko erogenną częścią ciała, lecz najważniejszym punktem własnej tożsamości. Na skutek tego genitaliom może być przypisywane wręcz magiczne działanie. Skoncentrowanie uwagi na penisie prowadzi także do tego, że mężczyźni obwiniają swoją najlepszą część za każde niepowodzenie. Wielu mężczyzn uważa, że ponieważ ich penis jest za mały, to nie są akceptowani przez męskich rywali i zbyt mało poważani przez kobiety. Jednak dla większości kobiet znacznie ważniejsze od wielkości penisa jest właściwe spełnienie ich pragnień przez mężczyznę, który potrafi być jednocześnie zdobywcą i delikatnym, oddanym kochankiem.

Dla wielu kobiet piersi, pośladki i uda mają równie ważne znacznie jak dla mężczyzn wielkość penisa. Mówią one o strefach problematycznych. Strefy te decydują o wartości ich osobowości i z tego powodu wiele kobiet prowadzi ciągłą walkę z rzekomo brzydkimi kształtami. Dla mężczyzn idealne wymiary kobiece są jednak często mniej ważne, niż sądzą same kobiety. Mężczyźni marzą o partnerce, która tworzy jedność z sobą i ze swoim ciałem oraz potrafi bez zażenowania przeżywać rozkosz.

Przeszłość wywiera piętno

W osobistych potrzebach seksualnych człowieka oraz w sposobie ich dostrzegania i przeżywania odzwierciedla się – niezależnie od płci – całe jego życie. Wychowanie, stosunek do rodziców, wcześniejsze doświadczenia z przeciwną płcią, to wszystko wpływa na podejście do tematu seksu i na wybór partnera. Dla wielu osób jest ważne, by przy poznawaniu i uczeniu się pewnych wzorców określających ich zachowanie wzmacniać wzorce pozytywne i przezwyciężać negatywne.

Łączenie różnych światów

Nawet w idealnych układach partnerskich nie zawsze udaje się w każdej chwili idealnie zaspokoić potrzeby i pragnienia partnera. Żaden mężczyzna nie jest ciągłym wspaniałym zdobywcą swojej żony i równocześnie łagodnym mężem, a żadna kobieta nie uosabia wymarzonego połączenia uwodzicielskiej kochanki i troskliwej gospodyni domowej. Mężczyźni i kobiety mają różne wyobrażenia na temat wartości seksualnego zbliżenia. Kobieta, zanim zdecyduje się na miłość fizyczną, pragnie wpierw, by partner świetnie ją rozumiał. Mężczyzna często potrzebuje kontaktu fizycznego, zanim zaufa swojej partnerce emocjonalnie.

Seks dla obu partnerów może być udany wówczas, gdy różne sposoby przeżywania go traktowane będą nie jako źródło konfliktów i podziałów, lecz jako szansa wzajemnego spotkania. Spotkanie to staje się możliwe, gdy po obu stronach wzrasta umiejętność wybaczania bez odczuwania strachu, wychodzenia sobie naprzeciw i rozmawiania o trudnościach. Przy tym ważne jest, by partnerzy potrafili się uwolnić od schematycznych wyobrażeń o tym, co być musi lub powinno. Dotyczy to podziału ról, pomysłów i marzeń, ale także tolerancji wobec drugiej osoby. Jeśli partnerzy będą potrafili widzieć samych siebie, jako niezależne jednostki mające indywidualne potrzeby, to bardziej zajmujące i piękniejsze będą spotkania seksualne. Każda para znajdzie własną formę przeżywania rozkoszy i miłości.

Zrozumieć dawanie i branie

Dawanie i branie

W partnerstwie konieczne są zrozumienie i wzajemna otwartość oraz umiejętność dawania i brania, będąca podstawą szczęśliwego współżycia. Ten, kto potrafi brać, nie musi być zawsze aktywny podczas aktu płciowego, lecz musi umieć oddać się całkowicie partnerowi i jego pieszczotom. Tb jest trudne szczególnie dla mężczyzn, ponieważ uważają oni, że zawsze muszą działać. Z drugiej strony wiele kobiet obawia się przejmowania wiodącej roli w seksie i urzeczywistniania własnych fantazji.

Dawanie oznacza takie działanie, które przynosi zadowolenie partnerowi, wychodzenie mu naprzeciw z fantazją i oddaniem. Dawanie jednak to także respektowanie granic partnera i swoich własnych. Ponadto związane jest z rozwojem osobowości: rozwijaniem własnych zdolności, zainteresowań, a także pozytywnego nastawienia do własnego ciała i tym samym pozostawania partnerem pociągającym i interesującym.

Harmonia za każdą cenę?

Prawdziwy seks wymaga prawdziwych ludzi. Potrzebuje harmonii i zaufania, ale także pewnego napięcia i agresji. Para, która nigdy się nie kłóci, prowadzi często jałowe, niezbyt zadowalające życie płciowe. Wspólne pożycie i gospodarowanie bez konfliktów jest niemal niemożliwe. Ze strachu przed kłótnią z partnerem wiele osób tłumi własne życzenia i potrzeby— zwykle spychając je do podświadomości. Niedostrzeganie własnych wad oznacza jednak rezygnację z ożywienia, bez którego współżycie staje się szybko zwykłym wypełnianiem obowiązku. Im bardziej szczerze przedstawiamy swoją osobowość ze wszystkimi jej szczegółami, tym bardziej zachowana zostaje wzajemna atrakcyjność.

Agresja nie oznacza sprawiania bólu partnerowi, poniżania go i urażania. Agresja oznacza, że prawdziwie szczęśliwe pożycie płciowe związane jest zawsze z pewnym nieopanowaniem i napastliwością. Gdy w związku partnerskim każdy napad złości lub wściekłości zostaje stłamszony w zarodku, to sparaliżowana zostaje także namiętność.

Szczęśliwe życie – szczęśliwe współżycie

Życie płciowe człowieka jest odzwierciedleniem jego życia codziennego. Udany związek nie spada z nieba. Pary, które długo są ze sobą szczęśliwe, zaciskały zęby, uczyły się przebaczania i zrozumienia sensu dawania i brania. Ciągle od nowa przezwyciężały rutynę wkradającą się w ich życie codzienne i płciowe i poszerzały repertuar zabaw erotycznych. Za okresy „suszy” nie obciążały partnera, lecz próbowały dokonywać zmian w samych sobie.

Pary, u których samotność we dwoje zburzyły narodziny dziecka, starały się stworzyć dla siebie pewne okienka. Rezerwowały sobie regularnie czas dla siebie po to, by nie zapomnieć, że są nie tylko rodzicami, lecz także parą kochanków.

Gdy pożądanie ustaje

Brak ochoty na seks, zjawisko, które pojawiło się w latach osiemdziesiątych, nie było najwyraźniej przejściowe. Naukowcy i terapeuci zajmujący się tematem seksu mówią obecnie o wzrastającym braku ochoty na seks na całym świecie. Z drugiej strony w naszym nowoczesnym społeczeństwie coraz ważniejsza staje się rozkosz i namiętność w związkach partnerskich.

Oczekiwania w związkach małżeńskich

Dawniej w związkach małżeńskich ludzi na całe życie łączyły względy finansowe. W dzisiejszych czasach teoretycznie każdy człowiek sam potrafi sobie poradzić. Większość dorosłych wykonuje jakiś zawód i także coraz więcej kobiet pracuje zawodowo. Kto nie ma własnych dochodów, może liczyć na pomoc państwa. Małżeństwo i rodzina nie są konieczne do zapewnienia bezpiecznej egzystencji. Z tego powodu miłosne uczucia i erotyka stały się w jeszcze większym stopniu treścią i oznaką dobrego związku.




Jednak same uczucia okazały się bardzo niepewne – potwierdzają to coraz częstsze rozwody i wielka liczba osób poszukujących pomocy w poradniach małżeńskich. Do rozpadu małżeństwa często także przyczynia się wyobrażenie, że każda para powinna zawsze prowadzić namiętne życie płciowe. Coraz więcej osób traktuje namiętność seksualną niemal jak obowiązek, a okresy znużenia jako nieznośne i będące jednoznaczną oznaką rozpadu związku.

Spadek zainteresowania w codziennym życiu

Spadek zainteresowania w codziennym życiu

Chyba każda para zna uczucie, gdy po pierwszej, namiętnej fazie następuje spokojniejszy okres. To normalne zjawisko, a jednak wiele ludzi uważa, że normalna powinna być ciągła namiętność. Taki zniekształcony obraz seksu pokazują także media. Gdy dawniej mężczyźni i kobiety byli bardziej zdani na siebie, nie przychodziło im do głowy, by z powodu nieudanego pożycia płciowego udawać się po poradę do specjalistów. W naszych czasach każdy ma prawo do szczęśliwego pożycia. Ale nawet w stabilnym związku trwałe, intensywne pożycie płciowe stanowi raczej wyjątek. Codzienna bliskość, wspólne mieszkanie, spanie, jedzenie i spędzanie wolnego czasu są dla wielu osób do tego stopnia ograniczające wolność, że powodują raczej tęsknotę za niezależnością niż za fizyczną bliskością. Namiętne pożycie seksualne wymaga wprawdzie zaufania, jednak co najmniej w równym stopniu także obcości i tajemniczości.

Rutyna kontra pożądanie

Fizyczne pożądanie hamują także nadmierne wymagania i nuda. Ta dziwna mieszanka typowa jest dla często bogatego w podniety, ale pozbawionego sensu dnia codziennego. Największymi wrogami pożądania są stres w pracy i stres związany z wychowywaniem dzieci, monotonia i niedocenianie w pracy, niedbałość partnera oraz bałaganiarstwo, a także obojętność. Do tego dochodzi także, choć w mniejszym stopniu, zażyłość z partnerem, wskutek której staje się on przewidywalny. W niemal każdej sytuacji wiadomo, jak zareaguje, co powie, jak się zachowa – i jak będzie głaskać i całować.

Reakcje na spadek pożądania i paraliżującą rutynę są różne: niektóre pary uważają, że w małżeństwie powinna się liczyć przede wszystkim przyjaźń. Inne, które wprawdzie cierpią z powodu nudnej codzienności, ale nie mają odwagi jej zmienić, w którymś momencie się poddają. Jeszcze inne pary ulegają pokusie zwalczania swojego niezadowolenia przez zdradę.

Ukryte konflikty

Z jednej strony można uznać, że znużenie seksualne jest szeroko rozpowszechnionym i normalnym zjawiskiem, powstałym wskutek wieloletniego partnerstwa. Z drugiej jednak strony jest to także symptom niewyjaśnionych konfliktów. Demonstracyjny brak pożądania może być na przykład sposobem na poniżenie partnera. Brak potwierdzenia seksualnej atrakcyjności partnera jest bardzo subtelną formą zemsty.

Gdy mężczyzna nie odczuwa ochoty na seks, może to być efektem niedowartościowania ze strony partnerki lub nieumiejętności dostosowania się do jej dominującego sposobu bycia. Gdy kobieta nie odczuwa ochoty na seks, może to mieć związek z jej poczuciem niedowartościowania ze strony partnera lub przeciążeniem.

Niekiedy jednak za brak pożądania odpowiedzialne są negatywne przeżycia z dzieciństwa lub wychowanie we wrogim nastawieniu do seksu. Im bardziej dana para staje się zżyta, tym bardziej mogą powrócić wcześniejsze obawy. Brak pożądania pociąga za sobą brak działania w kierunku ich przezwyciężenia. Jeśli zaburzenia seksualne utrzymują się przez dłuższy czas, wskazane jest zasięgnięcie porady terapeuty.

Pożądanie wymaga pielęgnacji

Zaakceptowanie faktu, że pożądanie seksualne nie jest stałym stanem w wieloletnim związku, przynosi większości par ulgę. Powstaje możliwość porozumiewania się, a także zastanowienia się, w jaki sposób od nowa wzniecić ogień pożądania. Znalezienie więcej czasu dla partnera, wypróbowanie nowych technik lub wymyślenie niespodzianki – wszystko może być początkiem nowego rodzaju komunikacji, w której znajdzie się miejsce także dla erotyki.

Jak ponownie wzniecić ogień pożądania?

Jak ponownie wzniecić ogień pożądania?

Istnieje wiele sposobów na zachowanie dobrego współżycia lub ponowne pobudzenie go. Wielu parom łatwiej dotrzeć do świata pożądania fizycznego dzięki rozmowie o pragnieniach seksualnych. Inne pary przypominają sobie podczas kursu tańca, jak bardzo erotyczny może być wspólny taniec. Jeszcze inne pary czerpią inspiracje i pomysły nowych pieszczot z literatury lub filmów erotycznych. Szczególnie dobre efekty przynosi metoda stosowana przez terapeutów, zwana ukierunkowaną zmysłowością (skoncentrowanie na uczuciach fizycznych wywołanych pieszczotami partnera).




Metoda ta składa się z trzech stopni. Na każdy z nich należy zarezerwować około 30 minut (15 minut dla każdego z partnerów).

1. Należy stworzyć do tego przyjemną, zmysłową i niczym niezmąconą atmosferę. Podczas pierwszej fazy należy rozpieszczać partnera głaskaniem i innymi pieszczotami całego ciała. Nie należy jednak dotykać części intymnych i piersi kobiety. Partnerzy rozmawiają podczas tych pieszczot ze sobą i informują się wzajemnie, co szczególnie się im podoba, co mniej, a czego w ogóle nie lubią.

2. Podczas drugiej fazy można dotykać także piersi kobiecych i części intymnych obojga partnerów. Nie należy jednak dopuścić do szczytowania—lecz raczej przerywać pobudzanie, jeśli podniecenie jest zbyt duże.

3. Podczas trzeciej fazy wszystko jest wreszcie dozwolone – także akt płciowy. Ważne jest jednak, by oboje partnerzy cieszyli się daną chwilą, a nie tylko dążyli do osiągnięcia orgazmu. Można całkowicie zrezygnować ze szczytowania, co nie umniejszy ogólnych doznań rozkoszy;
Dzięki tej ukierunkowanej zmysłowości można lepiej poznać własne ciało i ciało partnera. Wiele par dopiero wówczas zauważa, jak mało wiedziały o sobie i partnerze i jak wiele mogą jeszcze odkryć.