Światowa Organizacja Zdrowia określiła stres „chorobą stulecia”. Nie należy się więc dziwić, że to pojęcie stało się w ostatnich latach bardzo często używane. Funkcjonuje w obiegowym ujęciu, które różni się od definicji medycznych i psychologicznych. Mówimy często: „jestem zestresowany”, „życie jest pełne stresów”, „nie potrafię się bronić przed stresem”. Uważamy stres za coś wyłącznie negatywnego, groźnego, pogarszającego nasze zdrowie psychiczne i samopoczucie.

Hans Selye, twórca tego pojęcia, spoglądał na ten problem z szerszej perspektywy. Pojmował stres jako reakcję organizmu na wszelkie „stawianie mu żądania”. Czynniki go wywołujące mogą być m.in. fizyczne, psychologiczne, emocjonalne. Nie wnikając w szczegółową terminologię, żądaniem, do którego organizm musi się przystosować, są m.in. wszelkie zakłócenia dochodzące z zewnątrz w postaci bodźców ze środowiska – wiatru, dźwięków, toksycznych gazów, brzydoty, rodzajów pokarmu, także zachowań innych ludzi.

Możemy mieć „żądania” bardzo subiektywne, będące odbiciem naszego świata wewnętrznego, systemu przyjętych wartości. Jeżeli więc pragniemy posiadać samochód, a nas na to nie stać, to takie niezaspokojone pragnienie może być dla nas silnym stresem.

Istnieją też stresy pozytywne. Ich źródłem jest sukces, radość i powodzenie. Paradoksalnie nie da się całkowicie uwolnić od stresu. Jego eliminacja w konsekwencji doprowadziłaby do naszej zguby.

Sposoby obrony przed stresem

Jak bronić przed stresem?

Bronić się przed stresem można w dwojaki sposób. Po pierwsze, zachowując odpowiednią postawę wobec życia. Po drugie, stosując różne formy wypoczynku i relaksu, które pozwolą rozładować napięcie i zniwelować jego szkodliwy wpływ na organizm.

Bardzo dobrym, naturalnym środkiem usuwającym szkodliwości negatywnych bodźców, jest sen. Tak twierdzą nie tylko naukowcy, ale i liczni obywatele cywilizowanych społeczeństw. To recepta na stres i zmęczenie fizyczne według 76% ankietowanych Japończyków

Okazuje się jednak, że z różnych względów mieszkańcy wysoko cywilizowanych społeczeństw nie wypoczywają dobrze nocą, cierpiąc na różne formy zaburzeń snu. Skracają też czas nocnego odpoczynku. W latach siedemdziesiątych do walki ze stresem włączono powszechnie różne techniki relaksowe.

Rozsądek i troska o zdrowie nakazują unikać nadmiaru sytuacji stresowych. Nie jest to ani łatwe, ani proste. Żyjemy bowiem w określonej cywilizacyjnej rzeczywistości. Zawsze jednak można poprzez kontrolę zachowań i emocji (co nie jest równoznaczne z ich tłumieniem) przynajmniej ograniczyć szkodliwy wpływ stresu.

Edukacja emocjonalna a stres

Edukacja emocjonalna a stres

Edukację emocjonalną duchowni psychoterapeuci i psycholodzy zalecają zaczynać od rzeczy najprostszych. Unikajmy kłótni w kolejkach, nie denerwujmy się, kiedy nie nadjeżdża autobus lub stoimy w korku, starajmy się być życzliwymi na co dzień nawet dla niemiłych osób, uśmiechajmy się i podtrzymujmy wewnętrzną pogodę ducha.

To oczywiście rady wręcz trywialne, i jak się okazuje -w praktyce trudne do zrealizowania. Jeżeli zaś już jesteśmy zdenerwowani, spięci, zagniewani, jeżeli złość jest tak wielka, że nie potrafimy rozumować logicznie i wyrażać się konkretnie, powinniśmy rozładować napięcie nerwowe wyczerpującymi czynnościami fizycznymi, np. szybkim, długim marszem, pracą w ogródku, rąbaniem drewna, trzepaniem dywanu, intensywną gimnastyką.

Kiedy gniew zostanie rozładowany, warto przyznać się, że czujemy się lepiej, a osobie, która go wywołała, wybaczyć.




Pojęcie stresu wprowadzono niedawno, ale tak naprawdę musiało być ono znane od wieków. Kodeksy etyczno-moralne, ich prostota, zwłaszcza Dekalogu, są doskonałą receptą, służącą obronie człowieka przed niekorzystnym wpływem stresujących bodźców ze środowiska naturalnego i kulturowego.

Rady, które ochronią nas przed życiową katastrofą

Albert Ellis, amerykański psychoterapeuta, opracował zasady mogące chronić nas przed zgubnym skutkiem myślowych przesądów. Można z powodzeniem wykorzystać je w autoterapii i w ten sposób stopniowo usprawniać swe zdrowie psychiczne. Wiele lęków, które nas dręczą na co dzień, powstaje, ponieważ wydaje się nam, że inni ludzie lub my sami powinniśmy się zachowywać w określony sposób.

Kolejne źródło niepokojów to nasze świadome lub nieświadome oczekiwania względem siebie i innych. Często zaś jest to skutek wpojenia nam przez rodziców, szkołę, środki masowego przekazu i media społecznościowe, idei niemożliwych do realizacji.

Wzory te niezwykle silnie w formie obrazów wprowadzone są do podświadomości, a potem stają się nieuświadomionym źródłem, na którym opieramy stosunek i funkcjonowanie w święcie (tym razem już rzeczywistym, a nie medialnie wyidealizowanym) schematycznych, błędnych, podobno racjonalnych, ale tak naprawdę właśnie nieracjonalnych idei.

Teraz zaś trzeźwo i odważnie spójrzmy na przekonania i zasady, które ciągle stwarzają nam zagrożenie. Oceńmy je sami i skomentujmy.  Gdy zapoznamy się z błędnymi przekonaniami, starajmy się je usuwać na co dzień. Z czasem na pewno zobaczymy efekty.

12 błędnych przekonań, które musisz porzucić

Błędne przekonania

1. Musimy być kochani przez każdego człowieka i każdy człowiek musi aprobować to, co robimy.

Bronić się przed tym zgubnym przekonaniem można wybierając sobie wąskie grono przyjaciół i wartościowych ludzi i odnosić tylko do nich tę zasadę, nie troszcząc się bardzo, co myślą o nas inni.

2. Musimy zawsze wszystko wiedzieć, potrafić działać skutecznie i odpowiednio do sytuacji. Musimy być inteligentni, błyskotliwi i inni ludzie muszą okazywać nam uznanie, respekt i poszanowanie.

Codzienne życie pokazuje, że wcale tak nie jest Perfekcjonizm i dążenie do bycia najlepszym, a nie takim, jakim się jest, jak wskazują obserwacje i badania, wyniszcza najbardziej i stwarza ciągłe poczucie lęku i niepokoju.

3. Pewne sposoby zachowania i czyny ludzkie są niegodne i niemoralne, a ludzie, którzy tak się zachowują, powinni być surowo karani.

Pamiętajmy, że nasze sądy są mało obiektywne. Zdrowie psychiczne zaś charakteryzuje się nastawieniem tolerancyjnym. Zdrowiej jest też szukać dobra, niż walczyć ze złem.

4. Jest straszną katastrofą, jeżeli rzeczy i sprawy nie układają się tak, jak byśmy sobie tego życzyli.

Wiara, że wszystko musi się dziać tak, jak tego pragniemy i jak sobie zaplanujemy, jest charakterystyczna dla dzieci. Nie wolno oczekiwać, że świat będzie się kręcił wokół nas.

5. Nieszczęścia i szczęście, jakie nas spotykają, są wynikiem działania zewnętrznych sił, wobec których jesteśmy bezradni. Nie mamy wpływu na te zdarzenia i nie możemy ich kontrolować.

Praktyka życia pokazuje, że ponad 90% przykrości i nieszczęść, jakie nas dotykają, jest zawinionych przez nas samych, a nie przez zewnętrzne okoliczności, złą wolę otoczenia czy obiektywne przeszkody.

6. Jeżeli chcemy uniknąć nieszczęścia, niepowodzenia, powinniśmy myśleć o tym, co niebezpieczne dla nas i groźne.

Myślenie takie nic nie daje poza pogłębieniem fatalnych stanów i osłabieniem pędu życiowego. Lepiej nie myśleć o złych rzeczach, wówczas oszczędzamy energię psychiczną traconą na przygnębiające myślenie.

7. Łatwiej jest żyć, unikając kłopotów i odpowiedzialności.

Ludzie uciekający od rozwiązywania życiowych problemów, szczególnie tych istotnych, wymagających wysiłku, decyzji, odpowiedzialności i przeżycia przykrości, wpadają w nowe, jeszcze gorsze kłopoty i napięcia.

8. Powinniśmy być zupełnie wolni i niezależni od nikogo i od niczego.

W życiu takich sytuacji po prostu nie ma. Jednak nasze prawdziwe ja, nasza wola są niezależne i stąd możemy decydować o zależnościach, w jakie wchodzimy. To pozwala nam sterować w pewien sposób wolnością.

9. Nasze życie psychiczne, nasze działanie jest uwarunkowane, wyznaczone naszą przeszłością, wychowaniem, dziedzictwem. Nie można się wyzwolić spod działania przeszłości.

To, co działo się kiedyś, traci z czasem swój wpływ. Wchodząc w dorosłość, nie jesteśmy też tak bezradni jak dziecko, nasza sytuacja znacznie się zmienia.

10. To jak inni ludzie zachowują się wobec nas, jest dla nas szczególnie ważne. Powinniśmy robić wszystko, by zmienić ludzi i ich postępowanie.

Taka postawa jest nietolerancyjna. Poza tym nasza pomyślność tak naprawdę zależy od tego, co my sami ze sobą robimy, jak sterujemy życiem psychicznym. Jeżeli przeszkadza nam czyjeś postępowanie, trzeba wspólnie podjąć rozmowę i starać się żyć razem w zgodzie. Trzeba umieć współżyć z ludźmi. Wszyscy przecież mamy wady.

11. Każdy problem można rozwiązać tylko na jeden, dobry sposób. a jeżeli tego sposobu nie uda się zastosować, wyniki będą opłakane.

Kolejne przekonanie, niezgodne z praktyką życiową. Każdy problem można rozwiązać na wiele sposobów. Trzymanie się uporczywie jednej drogi naraża nas jedynie na napięcia.

12. Człowiek jest w zasadzie ofiarą swych uczuć i namiętności i tak naprawdę nie może ich kontrolować.

Miliony ludzi nie mają kłopotów ze swym życiem uczuciowym.

Wyszczególnione powyżej nieracjonalne, niszczące nas idee zostały opracowane na podstawie pewnych poglądów starożytnych mędrców i filozofów. Większość z nich przestrzegała przed kierowaniem się w życiu błędnymi zasadami, przed pragnieniem władzy, prestiżu, uznania, bogacenia się, czerpaniem zadowolenia z własnego wyglądu, bujności sił witalnych. Kazała też unikać poczucia wszechmocy i nadmiernej miłości do siebie. Wskazywała również, że nie ma zbytniego powodu bać się ubóstwa, choroby, śmierci, samotności, przemocy i bezradności.

Antystresowe porady psychoterapeutów

Antystresowe porady psychoterapeutów

W zasadzie tak naprawdę niewiele one różnią się od tych znanych z dawien dawna. Przekonać się zaś o tym można chociażby zapoznając się ze wskazówkami Soly Bensabata, francuskiego lekarza specjalisty, zajmującego się stresem. W jednym z wywiadów powiada:

1. Bądź sobą, nie staraj się pozować na kogoś innego. Trudno się z tym nie zgodzić. Każda gra męczy i zmusza do ciągłego napięcia.

2. Wiedz, czego chcesz w życiu, jak pragniesz przejść przez życie. Postaw sobie jakiś cel, koniecznie realny i będący w zasięgu twoich możliwości. Bezpiecznie jest równocześnie wyznaczyć sobie także drugi zapasowy cel. Nie wszystko przecież musi się udać. Mając alternatywę, nie załamiesz się tak szybko, tracąc pierwszy.

3. Staraj się zadbać o różnorodność zajęć. Będziesz miał wtedy ochotę do działania. Stojąc przed przeszkodą, staraj się ją obejść. Nie wal bezmyślnie głową w mur, bo jest to bardzo stresujące.

4. Uzewnętrzniaj to, co się dzieje w twoim wnętrzu. Ujawniaj swoje emocje. Nie tłum ich. Nie wstydź się płakać.

5. Nie pozostawiaj problemów nierozwiązanych. Staraj się doprowadzać wszystko do końca i wyjaśniać, a zlikwidujesz poważne źródło niepokoju.




6. Zawsze kieruj się ku istocie sprawy. Działaj z dystansem i stosuj własną hierarchię wartości.

7. Nie oczekuj zbyt wiele od innych osób. Ciesz się i ceń to, co osiągnąłeś. W ten sposób znikną liczne rozczarowania, wzrośnie optymizm.

8. Zastanów się, dlaczego działasz agresywnie, dlaczego pewne sytuacje budzą u ciebie szczególne emocje. Zdarzenia dziejące się oceniaj z większa dozą humoru. Pamiętaj, że uśmiech służy rozładowaniu napięcia. Ważne jest też zachowanie proporcji w ocenie zjawisk.

9. Umiejętnie planuj i wykorzystuj posiadany czas. Koniecznie musisz wygospodarować parę chwil na refleksję i odpoczynek. Właśnie relaks i medytacja są wspaniałą okazją, by tę radę urzeczywistnić i dzięki temu spojrzeć z dystansem na własne zabiegane życie.

10. Nie przejmuj się za bardzo tym, co się wokół ciebie dzieje. Angażuj się w normie, dostosowując to do własnych możliwości.

11. Chroń własne terytorium, wolność, dobytek i jednocześnie szanuj taką postawę u innych. Bezpieczną oazą może być dom. Wypracuj wolność, chociażby w formie prawa do wyboru decyzji.

12. Przede wszystkim śmiej się, rozluźniaj, uprawiaj ćwiczenia fizyczne, także te wymagające wysiłku.

Stres a przesądy

Bardzo skuteczną i niezbędną na co dzień metodą uzdrawiania psychiki i obrony przed stresami jest uświadomienie sobie istnienia powszechnych przesądów oraz wadliwych postaw życiowych wynikających z przywiązania się do nieracjonalnych idei i poglądów. Gdy już tego dokonamy, czas się ich pozbyć.

Takie mity stwarzane przez nas samych, nasze rodziny i otoczenie, często bardzo silnie niszczą psychikę. Wywołują stałe lęki, depresje, stany niezadowolenia, nawet bóle. Uniemożliwiają swobodne, radosne poruszanie się w świecie. Przykładem błędnej, nieracjonalnej idei życiowej jest przekonanie, że człowiek winien się prawie na wszystkim znać, nie popełniać błędów, słowem być doskonałym, także że wszyscy powinni go darzyć uznaniem i sympatią. Jeżeli jesteśmy bardzo głęboko do takich racji przekonani, to każde zburzenie ideału, każdy rodzaj krytyki i niepowodzenie, staje się stresującą i niszczącą emocją, prawie życiową katastrofą.

Źródło: Autopsychoterapia – Stanisław Siek / Interview – dr Soly Bensabat