Nawłoć pospolita nazywana również złotnikiem, mimozą, złotą rózgą i głowienką czerwoną to roślina wieloletnia zaliczana do rodziny astrowatych. Najczęściej traktowana jest jako chwast. Tymczasem okazuje się, że nawłoć nie tylko ładnie wygląda, ale posiada szereg właściwości czyniących z niej remedium na niejedną dolegliwość. Na terenie Polski nawłoć występuje powszechnie. Dowiedzmy się o niej trochę więcej.

Nawłoć pospolita uprawa

Nawłoć pospolita to roślina spotykana na terenie całej Europy. Rośnie również w Ameryce Północnej, a także Azji. Jest rośliną bardzo ekspansywną, co oznacza, że naprawdę szybko się rozrasta. Rozmnaża się zarówno za pomocą podziemnych rozłogów, jak i przez rozsiewanie się nasion, co sprawia, że raz zasadzonej nawłoci pozbyć się jest bardzo trudno.

Cechą charakterystyczną nawłoci są wiechowate kwiatostany, które tworzą maleńkie kwiatki w żółtym kolorze. Nawłoć pospolita to roślina wysoka: może dorastać nawet do stu centymetrów.

Nawłoć nie ma większych wymagań glebowych. Świetnie czuje się zarówno na glebach suchych, jak i wilgotnych. Dobrze radzi sobie na słońcu, ale odnajdzie się również na stanowiskach zacienionych. Warto sięgnąć po nią wówczas, gdy urządzamy ogród w stylu naturalistycznym. Warto sadzić ją z innymi bylinami. Nie sprawdza się w niewielkich ogródkach: zbyt szybko je opanuje, nie pozostawiając zbyt wiele miejsca dla innych roślin. Ci, którzy chcą cieszyć się własnoręcznie wyhodowaną nawłocią, a jednocześnie nie dysponują zbyt dużym ogrodem mogą zdecydować się na uprawę tej rośliny w doniczkach. Uprawiana w pojemniku nawłoć świetnie uda się na wystawie zarówno południowej, jak i południowo – wschodniej.

Jak uprawiać nawłoć w doniczkach?

Wystarczy postawić na ziemię uniwersalną. Co ciekawe, roślina ta nie wymaga w ogóle nawożenia. Nie trzeba dostarczać jej żadnych składników mineralnych. Tym, o czym nie wolno zapomnieć jest jedynie częste podlewanie. Najlepiej podlewać nawłoć dwa razy w ciągu dnia: rano oraz wieczorem.



Obecnie wyróżnia się kilka odmian nawłoci. Do tych najbardziej popularnych zalicza się nawłoć:

  • Nana;
  • Goldelfe;
  • Goldtanne.

Niektóre odmiany kwitną w lipcu, inne w sierpniu, a jeszcze inne cieszą nasze oczy jesienią: aż do października.

Nawłoć: składniki aktywne

Nawłoć pospolita jest cenna pod względem zdrowotnym. Posiadane przez nią właściwości wynikają z zawartych składników aktywnych. Nawłoć to cenne źródło:

  • flawonoidów;
  • saponin triterpenowych;
  • garbników;
  • olejków eterycznych.

Flawonoidom nawłoć zawdzięcza działanie przeciwzapalne. Uszczelniają one również naczynia krwionośne, działają antyoksydacyjne. Neutralizują wolne rodniki i korzystnie wpływają na wątrobę. Z kolei saponiny sprawiają, że nawłoć działa moczopędnie, a także przeciwzapalnie. Dzięki garbnikom nawłoć wykazuje działanie bakteriobójcze, ściągające i przeciwzapalne.

Właściwości lecznicze nawłoci

Właściwości lecznicze nawłoci

Mało kto wie, że właściwości lecznicze nawłoci znane były i wykorzystywane już w okresie plemion germańskich. Wówczas z nawłoci przyrządzano napary, które korzystnie wpływały na organizm. Nawłoć wykazuje działanie:

  • przeciwbakteryjne;
  • przeciwzapalne
  • ściągające;
  • przeciwzakrzepowe;
  • uspokajające;
  • moczopędne.

Skutecznie odtruwa organizm, wspomagając usuwanie toksyn. Uszczelnia naczynia krwionośne krwi, przyczynia się do obniżenia ciśnienia tętniczego krwi. Świetnie radzi sobie ze stanami zapalnymi nie tylko jamy ustnej i gardła, ale również kobiecych narządów płciowych. Po napary z nawłoci panie mogą sięgnąć wówczas, gdy dopadło je zapalenie sromu. Nawłoć może być stosowana w przypadku różnego rodzaju problemów skórnych. Polecana jest w przypadku ran, otarć, wysypek, a także uporczywego świądu. Przynosi szybką poprawę. Może być stosowana w pielęgnacji skóry trądzikowej i łojotokowej.




Z uwagi na to, że nawłoć nasila produkcję sokół trawiennych i żółci korzystnie wpływa na procesy trawienne, przynosząc wyraźną poprawę w przypadku takich trudności z układem pokarmowym, jak gazy, biegunka czy niestrawność. Jest dobrym wyborem w niestrawności. Stosując napary z nawłoci, istotnie zwiększa się ilość wydzielanego moczu. Tym samym nawłoć – zarówno nawłoć pospolita, jak i nawłoć kanadyjska – polecana jest w przypadku chorób dróg moczowych.

Po nawłoć warto sięgać także w przypadku przeziębienia. Wykazuje ona właściwości rozgrzewające, działa również napotnie. Mobilizuje układ odpornościowy do lepszej pracy. Sprawia, że łatwiej uporać się z męczącym, uporczywym kaszlem.

Czy zawsze można stosować nawłoć?

Nawłoć jest rośliną stosunkowo bezpieczną. Na ogół organizm naprawdę dobrze ją toleruje. Nie oznacza to jednak, że stosować można ją zawsze. Nie należy sięgać po nawłoć wówczas, gdy nękają nas obrzęki wynikające z niewydolności serca bądź nerek. Nie wolno podawać nawłoci dzieciom, które nie ukończyły jeszcze dwunastego roku życia. Również kobiety w ciąży, a także te panie, które karmią piersią nie powinny po nawłoć sięgać. Stosując nawłoć i zawierające ją produkty, należy pamiętać o tym, aby naprawdę dużo pić.

UWAGA: objawy związane z odstawieniem nawłoci zdarzają się bardzo rzadko.

Kiedy sięgnąć po nawłoć?

Nawłoć warto stosować, jeśli dopadła nas kamica nerkowa bądź infekcja układu moczowego. Wspomaga ona usuwanie tego, co dla naszego organizmu jest szkodliwe: chlorku sodu, amoniaku, a także kwasu moczowego. Z uwagi na to, że zwiększa wydzielanie moczu – o czym wspomnieliśmy już wcześniej – poleca się ją w przypadku obrzęków. Właściwość ta sprawia, że nawłoć poleca się także w przypadku zbyt wysokiego ciśnienia krwi. Wykazuje działanie uspakajające, co sprawia, że po nawłoć warto sięgnąć w przypadku stresu i zdenerwowania.
Z uwagi na to, że nawłoć uszczelnia naczynia krwionośne warto stosować ją w przypadku takich problemów z układem krążenia, jak żylaki oraz miażdżyca. Wspomaga ona organizm w problemach żołądkowych.

W jakiej postaci stosować nawłoć?

Każdy, kto chce stosować nawłoć może wybrać postać najbardziej dla siebie odpowiednią. Postawić można na herbatki i napary, które przygotować można w dowolnie wybranym momencie. Zdecydować można się także na nalewkę, która wymaga jednak nieco czasu: należy przyrządzić ją wcześniej. Hitem jest miód nawłociowy, który jest nie tylko bardzo zdrowy, ale również naprawdę smaczny.

Nalewka z nawłoci

Aby przygotować nalewkę z nawłoci, potrzeba około stu gramów ziela, a także czterysta mililitrów alkoholu czterdziestoprocentowego. Nawłoć trzeba rozdrobić, a alkohol mocno podgrzać: ma być gorący, ale nie może wrzeć. Ziele zalewamy alkoholem, a następnie odstawiamy na około dwa tygodnie. Po tym czasie nalewkę można przefiltrować. Profilaktycznie należy wypijać kieliszek trunku dziennie.

Napar z nawłoci

Prosty, a zarazem szybki w przygotowaniu jest napar z nawłoci. Do jego przyrządzenia potrzebujemy:

  • łyżkę suszonej nawłoci;
  • łyżkę świeżej nawłoci;
  • szklankę wrzącej wody.

Ziele zalewamy wodą, a następnie odstawiamy do zaparzenia na około piętnaście minut. Po czym czasie przecedzamy i pijemy.

Miód nawłociowy

Miód nawłociowy

Miód z nawłoci – podobnie jak inne znane i cieszące się popularnością miody – posiada szereg właściwości zdrowotnych. Uchodzi przede wszystkim za naturalny, a jednocześnie bardzo bezpieczny antybiotyk. Sprawdza się w związku z tym w przypadku stanów zapalnych, infekcji, a także zakażenia. Z uwagi na działanie napotne polecany jest w przeziębieniach i grypie. Działa również bakteriobójczo, rozkurczowo i moczopędnie. Ta ostatnia właściwość sprawia, że świetnie sprawdza się w leczeniu zarówno kamicy nerkowej, jak i skąpomoczu. Powinni stosować go ci, którzy zmagają się z miażdżycą oraz nadciśnieniem. Sprawdza się w walce ze stresem, zmęczeniem. Skutecznie dodaje energii, przyczynia się do poprawy nastroju. Specjaliści polecają go chorym na astmę oraz reumatyzm.

Miód z nawłoci to aż siedemdziesiąt pięć procent cukrów prostych. Znaczna część z tego to glukoza, niemało jest również fruktozy. Cenne właściwości wynikają z witamin, substancji bakteriobójczych, a także mikroelementów, jakie znajdują się w miodzie nawłociowym. Sięgając po miód nawłociowy, należy pamiętać, że jest on dość kaloryczny. W stu gramach miodu z nawłoci znajduje się przeszło trzysta kilokalorii. Osoby na diecie redukcyjnej powinny więc ograniczać spożycie miodu nawłociowego.




Miód z nawłoci charakteryzuje się wyjątkowym smakiem. Jest mocno słodki, ale wyraźnie wyczuwalna jest kwaskowa nuta. Uwagę zwraca lekka goryczka. Miód nawłociowy jest nie tylko zdrowy, ale bardzo smaczny. Z powodzeniem można stosować go w kuchni. Ma kolor bursztynowo – herbaciany. Kiedy miód krystalizuje, barwa się zmienia na znacznie jaśniejszą. Kupując miód z nawłoci, warto pamiętać, że krystalizuje on naprawdę szybko. Jeśli więc kilka tygodni po zakupie miód nadal jest płynny, lepiej poszukać innego dostawcy. Oznacza to bowiem, że jest to miód z dodatkiem cukru buraczanego bądź syropu glukozowo – fruktozowego. A taki miód nie odznacza się wysoką jakością.

Aby zachować właściwości miodu nawłociowego, należy przechowywać go w niskiej temperaturze. Najlepszym miejscem jest lodówka. Nie wolno również zostawiać otwartego słoika z miodem z nawłoci ponieważ straci on swój aromat.

Miód z nawłoci

Miód z nawłoci nie powinien być stosowany przez osoby zmagające się z cukrzycą. Wszystko przez naprawdę wysoki indeks glikemiczny, który wynosi ponad pięćdziesiąt. Cukrzyk, który chce wprowadzić do swojej diety miód nawłociowy powinien skonsultować się z lekarzem. Warto jednak wprowadzić ten rodzaj miodu do diety, jeśli zmagamy się z problemami ze stawami. Wszystko za sprawą zawartych w miodzie garbników oraz seskwiterpen, które skutecznie łagodzą stany zapalne. Miód nawłociowy na stawy należy stosować nie tylko wewnętrznie, ale również zewnętrznie. Trzeba smarować nim bolące miejsca, a następnie je zabandażować. Po kilku godzinach opatrunek należy zdjąć. Taki prosty zabieg trzeba powtarzać przez kilka dni.

Miód nawłociowy nie stanowi zagrożenia dla kobiet w ciąży. Aby jednak czuć się spokojnie, warto przed jego spożyciem zasięgnąć porady lekarza. Niektórzy specjaliści zalecają, aby panie spodziewające się dziecka spożywały wyłącznie miody pasteryzowane. W tych nie poddawanych procesowi pasteryzacji znajdować mogą się zarodniki botulinowe, które dla rozwijającego się w łonie matki płodu mogą stanowić ogromne zagrożenie. Ta sama przyczyna sprawia, że niepasteryzowane miody nawłociowe nie powinny być podawane niemowlętom. Co ważne, pasteryzowany miód z nawłoci pomaga uporać się z dolegliwościami ciążowymi, do których zalicza się nudności, mdłości, a także wymioty.

Miód z nawłoci powinien być ostrożnie stosowany przez osoby, które mają skłonność do alergii. Ostrożność jest zalecana zwłaszcza w przypadku tych, którzy mają stwierdzoną alergię na pyłki roślin, a także jad owadów i grzyby pleśniowe. Alergia po spożyciu miodu z nawłoci może przybierać różną postać, łącznie z zagrażającym życiu wstrząsem anafilaktycznym, który jest stanem bezpośrednio zagrażającym życiu. Jeśli nie wiemy, czy spożywanie miodu z nawłoci w naszym przypadku jest bezpieczne, warto skonsultować się z lekarzem.

Syrop z nawłoci

Z nawłoci można przygotować również syrop. Do jego przyrządzenia potrzeba:

  • dwieście gramów kwiatów nawłoci;
  • dwie cytryny;
  • półtora litra wody;
  • kilogram cukru.

Kwiaty – najlepiej zebrane w słoneczny dzień – należy umieścić w emaliowanym garnku. Następnie zalewamy je wrzącą wodą. Przykrywamy ściereczką i wstawiamy na całą noc do lodówki. Z wyszorowanych cytryn wyciskamy sok. Wodę z ziół przecedzamy. Dodajemy sok z cytryny, a także cukier. Całość gotujemy na wolnym ogniu. Kiedy płyn zacznie wrzeć, zbieramy szumowiny. Jeszcze gorącym syropem napełniamy wyparzone wcześniej buteleczki.

Nawłoć to roślina doskonale znana większości z nas. Jej żółte kwiaty cieszą nasze oczy od lipca nawet do końca października. Nawłoć od wieków ceniona jest z uwagi na posiadane właściwości. Napar, nalewka i miód z nawłoci korzystnie wpływają na nasze zdrowie, a także nastrój. Dlatego każdy, kto ma dom z ogrodem powinien wygospodarować miejsce na nawłoć, która pomoże zatroszczyć się o organizm. Pokochać warto nie tylko nalewki i napary z nawłoci, ale również nawłoć miód.